niedziela, 14 września 2014

064. Pawie piórko.

Cześć! Spieszę donieść, że żyję! W ciągu ostatnich miesięcy tyle się działo i tyle się pozmieniało (na lepsze!), że właściwie nie miałam nawet chwili czasu, żeby przysiąść do papierków. Dopiero kilka dni temu wróciłam z prawie 4-tygodniowych wakacji i czuję się niesamowicie wypoczęta (i gotowa do pracy!). Życie jest takie cudowne! :)

Hello! I’m still alive! You didn’t expect that, did you? Last months were a bit crazy – a lot of new things were happening and much changed in my life (for good!), so I didn’t have time for scrapbooking. Just few days ago I came back home after almost 4-week-holidays and I feel fresh and ready for new challenges! Life is (after all) beautiful! :)


Jak widzicie, zaczęłam raczej od prostych rzeczy. Znajomy prosił mnie, żebym zrobiła zestaw kartka-koperta-zakładka z jakimś krakowskim akcentem. Łatwo powiedzieć. Wszyscy wiemy jak ciężko umieścić ziejącego smoka na kartce. Bo przeważnie ucieka. I podpala wszystko wokół. Takie smoki są bardzo niebezpieczne, oj bardzo!

As you can see, I started with simple project. My friend asked me for set (card-envelope-bookmark) with something connected to Cracow. Easier to say than to do. We all know how hard it is to fit a full grown dragon into a card. Cause it usually runs away. And sets everything on fire. Dragons are especially problematic in scrapbooking.


Ostatecznie zdecydowałam się na pseudo pawie piórka. Co o tym sądzicie? :) Co prawda naklęłam się wycinając ręcznie każde jedno piórko, ale czego się nie robi dla sztuki ;)

Finally, I decided to make a card with pseudo peacock feathers. What’s your opinion? :) It took me a lot of time to cut out all this feathers (oh, scissors!), but it was for higher purpose ;)


Papierki od ScrapCake, UHK Gallery i Magicznej Kartki :)

I used papers from ScrapCake, UHK Gallery and Magiczna Kartka :)

Miłego wieczoru! 

Have a nice evening!



6 komentarzy:

  1. Ach, wreszcie. Miło znów poczuć zapach pomarańczy (cóż z tego, że gorzkich;)). Zestaw kartkowy przeuroczy, warto było machać skalpelem :))

    OdpowiedzUsuń
  2. :) mogę tylko przepisać powyższy komentarz :) Chylę nisko czoła przed pracą u podstaw wykonaną nożyczkami :) Że tak się wyrażę - WYPAS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo... Było trochę zabawy, trzeba przyznać ;)

      Usuń
  3. Nareszcie, nie mogłam się doczekać Twoich nowych prac. Zestaw cudo i jak równo wycięte kółka, nie wspominając już o pięknie postrzępionych piórkach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z daleka wydaje się, że równo ;) Muszę kiedyś wreszcie zainwestować w maszynkę do wycinania kółek! ;)

      Usuń