sobota, 12 października 2013

034. Box-ception.

...czyli box w boxie. Ostatnie tygodnie byłam potwornie zabiegana, bo rozpoczął się nowy rok akademicki. A rozpoczął się, oczywiście, z hukiem. Tym razem przydzielono mi wykłady z tematyki, która tak bardzo odbiega od moich zainteresowań, że równie dobrze mogłabym prowadzić ćwiczenia z astrofizyki. A studenci są tak mało kooperatywni, że aż szkoda mówić... Dni zlatują mi zatem nad książkami i przed komputerem, a noc od dnia odróżniam jedynie na podstawie tego co widać (albo czego nie widać) za oknem.


Fakt, że udało mi się wczoraj stworzyć pudełko urodzinowe graniczy z cudem, ale było to zamówienie z bardzo surowym terminem, więc jakoś się zmobilizowałam. Wyszło, jak widać, kolejne z cyklu moich pudełek, które nie są specjalnie reformowalne, ale mają taki „domowy rys”. A to dlatego, że nadal nie dorobiłam się kolorowej drukarki ;)


Papierki to mix od Galerii Papieru, Lemonade i UHK Gallery.


Nic. Lecę. Jutro czeka mnie wyprawa do Kielc na ślub znajomych, a potem wracam do przygotowywania wykładu.


Dobrej nocy! ;)

12 komentarzy:

  1. bardzo fajne pudełeczko.
    kolorowe i wesołe.
    bardzo mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Zatem zamierzony efekt osiągnięty! :D

      Usuń
  2. A pudełko w środku też jest "exploding"? Jak je tylko zobaczyłam, to od razu pomyślałam sobie, że można by zrobić taką exploding boxową matrioszkę na jakiś malutki prezencik.
    Btw, brak czasu brakiem czasu, ale wygląd bloga było kiedy zmienić ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudełko w środku nie jest exploding, bo co za dużo, to niezdrowo (a tak na serio, to papieru by mi nie starczyło ;P)! Twój pomysł jest super! Musisz koniecznie spróbować! :D

      Takie tam zmienianie wyglądu bloga to się robi trochę na poczekaniu, między jednym slajdem wykładu a drugim ;) I pomyśleć, że kiedyś miało się te szablony CSS w małym palcu, a teraz wszystko łopatologicznie trzeba robić...

      Usuń
  3. Superaśne, wesołe pudełko. Aż boję się myśleć co by powstało jakbyś miała więcej czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie miałam... ;) Dziękuję za miłe słowa! :)

      Usuń
  4. To obyś się nie dorobiła kolorowej drukarki, bo Twoje prace wyglądają świetnie :)... Bardzo mi się podoba ten boxik.. jest taki radosny! Studia.. skąd ja to znam.. ja niestety wzięłam sobie dwa kierunki na głowę i coraz częściej mam tego wszystkiego dość, a to dopiero początek semestru... A tak na marginesie, bardzo podoba mi się szata graficzna Twojego bloga :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorowa drukarka jest na razie odległym marzeniem, ale może pewnego dnia... ;) Ja w zeszłym roku próbowałam (ambitnie) wziąć się za drugi kierunek (filologia indyjska), ale przy zajęciach, które kazali mi prowadzić dla studentów (ach! studia doktoranckie), nie sposób było poświęcić temu wystarczająco dużo czasu... :(

      Hurra! Nowe szaty bloga zauważalne! :D

      Usuń
  5. Ja Cię podziwiam za te boxy, że masz tyle pomysłów na nie i, że w ogóle Ci się chce, bo ja do nich bojowo jestem nastawiona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam do nich bojowo nastawiona, ale z czasem odkryłam, że jest to genialny pomysł na prezento-kartkę ;) No i jest tyle możliwości!!! Tylko czasu to trochę zabiera... ;) Ale i tak - spróbuj koniecznie! :)

      Usuń
  6. Hello! I don't understand nothing that you write..but I like images...and I'll see yor blog...

    OdpowiedzUsuń