czwartek, 20 lutego 2014

048. PL – week #6.

Dobra, dobra. Zdjęcia robiłam w pośpiechu, susząc w międzyczasie włosy, pakując torebkę i robiąc makijaż. Musicie mi wybaczyć ;)


Jak minął Wam ostatni tydzień? Ja praktycznie na nic nie miałam czasu, bo do Krakowa nazjeżdżała się masa moich znajomych i z każdym trzeba było skoczyć na kawkę/herbatkę/piwko/film ;) Nie powiem, trochę odpoczęłam ;)


Ale jestem też troszkę do tyłu z PL. Dziś tydzień numer sześć – robiony trochę na szybko, ale z wizją użycia ograniczonej liczby kolorów. Co Wy na to?



Miłego dnia!


3 komentarze:

  1. och, zazdroszczę biegu... mnie kapie minuta za minutą w niemowlęcym kieraciku. Kupka, mleko, pielucha... uśmiech :) o tym nie da się napisać historii. a może tylko nie wystarcza mi wyobraźni ;) trzymam kciuki za wytrwałość i systematyczne uzupełnianie pamiętnika.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. i nominacja ode mnie:
      http://scrap-pracownia.blogspot.com/2014/03/liebster-blog.html

      Usuń