wtorek, 18 marca 2014

052. PL #7 #8 #9.

Project Life, jak widać, robię partiami, bo albo nie mam czasu przysiąść nad papierkami, albo nie mam czasu odebrać zdjęć, albo znajdzie się jeszcze inna wymówka ;) Ostatnie trzy strony popełniłam już w zeszłym tygodniu, ale albo nie było czasu zrobić zdjęć, albo było za ciemno... Kraków nawiedziła w ostatni weekend jakaś wyjątkowo listopadowa pogoda ;) Na szczęście (lub na nieszczęście) przesiedziałam ją w domu próbując skończyć wszystkie projekty, których się ostatnio podjęłam, a jest ich dużo! Ale powoli wychodzę na prostą ;)

Tydzień około święta walenia-tynków spędzony prawie w całości na wyjściach z przyjaciółmi, którzy nagle zjechali do Krakowa. :) 

Tydzień zakopywania się w książki i mniej lub bardziej udanych prób powrotu do rysowania... (Tak dawno tego nie robiłam! A przecież kiedyś to było moje ulubione zajęcie!)

Szalony wyjazd do Warszaaawy! 


Miłego dnia! 

3 komentarze:

  1. Nigdy mnie Project Life nie inspirował, ale jak oglądam Twój to aż mam ochotę mieć coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń